szukaj
Dlaczego warto łączyć wychowywanie dziecka z pracą? (cz.6) - 203 "Lubię to!"!
Długo nie mogłam znaleźć natchnienia do napisania ale w końcu się zmobilizowałam:)
Myślę, że warto łączyć pracę zawodową z wychowaniem dziecka bo wiadomo nie od dziś, że jak mama będzie szczęśliwa to i dziecko będzie szczęśliwe.Nie chodzi tu tylko o sferę finansową, bo pieniądze szczęścia nie dadzą ani mamie ani dziecku ale z pewnością pozwolą mamie spojrzeć bezpiecznie w przyszłość.
Kolejnym aspektem dla którym warto łączyć pracę zawodową z wychowaniem dziecka jest samopoczucie mamy. Czuje się ona potrzebna nie tylko w domu ale również w życiu społecznym i zawodowym. Ma ciągły kontakt z ludźmi, rozwija siebie i swoje pasje. Dodatkowo gdy mama z dzieckiem spędzają razem czas cieszą się każdą chwilą spędzoną razem:)
Malwina W. (dodane 2012-02-03)
Dlaczego warto łączyć wychowywanie dziecka z pracą? (cz.5)
O tym,że warto łączyć wychowywanie dziecka z pracą nie muszę przekonywać mamusie, które właśnie tak robią. A dla tych, które się zastanawiają - to sprawa bardzo indywidualna, ale jeśli tylko macie możliwość zostawiać bobasa z osobą, której ufacie zróbcie to :> A oto i PLUSY: - DODATKOWA PENSJA - nawet jeśli płacisz opiekunce zapewne i tak zostają ci dodatkowe pieniądze... -NABYWASZ DOŚWIADCZENIE W PRACY, - POSIADASZ KONTAKT Z LUDŹMI - dla mamy, która kilka miesięcy temu urodziła i nic innego nie zajmowało jej głowy jak najważniejsza w życiu ISTOTKA to bardzo ważne aby znów móc "powrócić do społeczeństwa" - INTENSYWNIEJ SPĘDZISZ CHWILE Z DZIECKIEM - fakt, że mniej czasu widzisz dziecko wpłynie na to iż każdą chwilę z nim spędzoną będziesz spędzać intensywniej, przyjemniej.. - NIE BĘDZIESZ TAK PODDENERWOWANA - zdarza się, że mamy które zostają w domu i opiekują sie dzieckiem non stop po prostu z brak sił częściej się denerwują.. Oczywiście znajdą się i minusy . Ale tak jak napisałam już wcześniej to MY SAME musimy podjąć decyzję co będzie LEPSZE DLA NAS - szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko :D
Monika P. (dodane 2012-02-01)
Dlaczego warto łączyć wychowywanie dziecka z pracą? (cz.4)
Warto łączyć wychowanie dziecka z pracą, bo kobieta spełniona to kobieta szczęśliwa.Praca zawodowa ma zaletę: przede wszystkim pozwala wyjść z domu i podtrzymywać relacje w towarzystwie i daje szansę poczuć się kimś naprawdę wartościowym w szerszym gronie.Siedząc w domu i robiąc to samo zabija nas monotonia dnia, bo przeważnie jest tak że gotujemy, sprzątamy,pierzemy i opiekujemy się dziecmi.I tak jest codziennie.Dlatego uważam że można połączyć te dwa aspekty czyli pracę i wychowywanie dzieci :).Można też znaleźć
pracę bez częstego wychodzenia z domu.Ja np jestem teraz na urlopie wychowawczym i nie wyobrażam sobie żebym tylko zajmowała się
dziećmi i domem.Niestety mamy cieżkie czasy i trzeba jakoś podreperować domowy budżet.Wychowanie 3 małych dzieci sporo kosztuje ( zwłaszcza mleko i pampersy).Dlatego cieszy mnie kiedy mogę chodź częściowo dołożyć "do życia".Mam swoje hobby które kocham, wykonuję wiele rzeczy ręcznie robionych np kartki, zawieszki ślubne, różnego rodzaju ozdoby które musiałabym długo wymieniać. Czasem uda mi się coś sprzedać.Nie są to może wielkie kwoty ale mimo tego cieszy ten "zarobiony grosz".Zdarza się że zarywam noce bo muszę coś pilnie zrobić.Ale całe szczęscie nie często się to zdarza bo przeciez muszę być aktywną mamą dla moich 3 urwisków, które w dzień łobuzują i wszędzie ich pełno.Mój Synek Kamilek często próbował mi pomagać gdy np robiłam zawieszki ślubne.Siedział obok mnie i starał się do dziurki w zawieszcze włożyć wstążeczkę.Komicznie to wyglądało bo mu się nie udawało.Bliźniaki natomiast też uwielbiają bawić się tasiemkami.Często to wygląda tak że mama pracuje przy stoliku a dzieci bawią się na dywanie.I wszyscy są zadowoleni.Pamiętam taką
zabawną sytuację jeszcze będąć w ciąży z bliźniakami.3 godziny przed porodem ( to była jakoś 1 w nocy )robiłam jeszcze zawieszki.Poczułam że odc... [zobacz więcej]

Agnieszka K. (dodane 2012-01-26)
Dlaczego warto łączyć wychowywanie dziecka z pracą? (cz.3)
Będąc na III roku studiów zaszłam w ciążę. Ta wiadomość nieco mnie zaskoczyła, ale nie znaczy to, że nie uszczęśliwiła. Postanowiłam, że dokończę je strybie zaocznym. Z pomocą męża skończyłam je pomyślnie- jako pierwsza na roku obroniłam się. Nie ukrywam, że bardzo pragnęłam pracować, bowiem pasjonował mnie tylko kierunek moich studiów. Bardzo chciałam realizować swoje marzenia, a praca w zawodzie była jednym z nich. Gdy mój synek miał trzy lata, poszłam do pracy. Spełniałam się nie tylko jako mama, ale także jako kobieta pracująca. Nie ukrywam, że czasem było ciężko, ale zawsze udawało mi sie połączyć te dwa ważne aspekty w moim życiu. Czasem zabierałam synka na dyskoteki szkolne, czasem na zakończenie roku, ale udawało się. Gdy mój syn miał pięć lat nadal czegoś mi brakowało. Do mego życia zaczęła wdzierać sie rutyna... Ale i na ten problem znalazłam rozwiązanie. Rozpoczęłam studia podyplomowe. Oczywiście i pomoc mężą okazała się bezcenna. To on zajmował się domem, gdy ja byłam na zajęciach i pisałam pracę dyplomową. Niedługo potem ze spokojem ducha stwierdziłam, że osiągnęłam już jeden ze swoich celów zawodowych. Czasem ze smutkiem spoglądałam na swego syna jedynaka, który podczas zabaw mówił sam do siebie albo pytał, dlaczego inne dzieci mają rodzeństwo. To własnie wtedy zapadła ta ważna decyzja: Konrad nie podzieli moich losów- jedynaczki. Od ośmiu miesięcy jestem mamą Irminki. Oczywiście w ciąży pracowałam. Nie wytrzymałabym w domu bez swojej pracy, która sprawia mi tyle radości. Uczniowie okazali się być bardzo wyrozumiali. Nigdy nie doprowadzali mnie do zdenerwowania, często tez pytali o moje samopoczucie. W czasie urlopu macierzyńskiego często pakowałam Irminkę w fotelik i robiliśmy sobie wycieczkę do szkoły. Spotykałam się z uczniami i koleżankami. Od miesiąca znowu pracuję. Kontakt ze szkolnymi dziećmi sprawia mi ogromną frajd... [zobacz więcej]

Anna Ś. (dodane 2012-01-17)
Dlaczego warto łączyć wychowywanie dziecka z pracą? (cz.2)
Wychowywanie dziecka/dzieci, jak i praca, to dwie bardzo ważne rzeczy w życiu każdej kobiety. Jedna, jak i druga wymaga wielu poświeceń, ale w zamian przynosi wiele radości oraz kształtuje charakter. Połaczenie wychowania dziecka i życia zawodowego, to jak praca na "dwa etaty" - zawsze trzeba być dyspozycyjnym, sumiennym, obowiązkowym i z poświeceniem wykonywać powierzone zadania. Jest to bardzo cieżkie, ale w zamian mamy uśmiech dziecka, dobre relacje i przychylność współpracowników. Dla mnie, jak dla każdej mamy dzieciątko jest najważniejsze, ale bardzo lubię swoją pracę i cenię to, że ją mam. Wiem, że młodej mamie ciężko jest wrócić do życia zawodowego i zostawić maleństwo w domu z babcią, czy opiekunką - sama to przeżyłam. Jednak uważam, że praca pomaga poczuć się kobiecie spełnoną i potrzebną nie tylko w domu, dla rodziny, ale również innym. Nie ma się co oszukiwać i wszyscy wiemy, jak teraz jest cieżko o pracę, a młodej mamie ją utrzymać i pogodzić z wychowaniem dziecka to mistrzostwo. Wiele z nas nie może sobie również pozwolić na jej rezygnację ze wzgledów finansowych. Ja jako kobieta pracująca i wychowująca małe dziecko czuję się spełnona i wiem, że uwielbiam pracę na "dwóch etatach".
Katarzyna D. (dodane 2012-01-11)
Dlaczego warto łączyć wychowywanie dziecka z pracą? (cz.1)
Na podstawie obserwacji i doświadczenia stwierdzam, że mama pracująca to mama bardziej kreatywna i lepiej zorganizowana. Kiedy wiesz, że nie będziesz widziała swojego dziecka przez sporą część dnia dociera do Ciebie, że ten czas, który macie dla siebie jest niezwykle ważny i trzeba go w pełni wykorzystać. W sposób taki by nasycić się dzieckiem i by dziecko nasyciło się Tobą. Zapewnia, że masz wtedy zupełnie inną wydajność i energię, a w głowie rodzą się pomysły, na które nigdy wcześniej byś nie wpadła. Wtedy nie liczy się nic innego. Jesteś tylko Ty i Twoje dziecko. Jesteście tylko dla siebie! W konsekwencji okazuje się, że godzina intensywnej zabawy z maluchem jest bardziej wychowawcza i zacieśniająca więzi niż cały dzień z dzieckiem przekładanym z konta w kont, bo to zawsze coś jest do zrobienia, a to pranie, a to obiad, a to coś innego. Jak wracamy do pracy planujemy cały dzień i okazuje się, że obowiązki domowe można „odbębnić” znacznie szybciej niż robiłyśmy to do tej pory.
Praca ma też rewelacyjny wpływ na psychikę matki. Kontakt z innymi ludźmi, rozmowy ze swoimi rówieśnikami pozwalają spojrzeć na swoje życie z dystansem. Są bardzo budujące, bo dostrzegasz, że nie tylko Ty masz problemy, nie tylko Twoje dziecko nie przesypia nocy, albo łapie katar.
Pracująca mama to także wyzwanie dla partnera. Wtedy wie, że nie tylko on jest panem i władcą w domu, teraz pracujecie oboje, czas się spiąć i pomagać!
Wiem, że łatwo się mówi, ale czasem są sytuacje, że powrót do pracy to nie bułka z masłem. Wiem co mówię, bo u mnie tak było. Urodziłam dziecko, przeprowadziłam się do nowego miasta, zero znajomych, musiałam z tytuły przeprowadzki iść na wychowawczy, bo jak dojeżdżać 300 km do pracy? Ale udało się znaleźć złoty środek. Ruszyłam z własną działalnością i pracuję w domu. By mieć kontakt z rzeczywistością otworzyłam organizację dla... [zobacz więcej]

Ilona B. (dodane 2012-01-04)
Trwa V edycja konkursu "Mama w pracy"!
24 października rozpoczęła się V edycja konkursu "Mama w pracy" organizowanego przez Fundację Świętego Mikołaja, dziennik Rzeczpospolita oraz instytut badawczy MillwardBrown SMG/KRC.
Celem konkursu „Mama w pracy” jest zwrócenie uwagi na trudności Polek w łączeniu macierzyństwa z pracą zawodową oraz poprawienie sytuacji kobiet na rynku pracy. Zgłoszenia do konkursu można nadsyłać do 29 lutego 2012 roku. Udział w konkursie jest bezpłatny, a uroczysta Gala wręczenia statuetek zwycięskim firmom odbędzie się w maju przyszłego roku.
Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest wypełnienie anonimowej ankiety przez co najmniej 15% zatrudnionych kobiet (min. 10 ankiet).

Więcej informacji na www.mamawpracy.pl
nati (dodane 2011-12-15)
Zapraszamy do zabawy w konkursie mikołajkowo-świąteczno-noworocznym!!!

Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie mikołajkowo-świąteczno-noworocznym! Konkurs trwa od 6 do 31 grudnia. Co należy zrobić, aby wziąć udział w naszej zabawie? To proste - wystarczy na naszym profilu FB umieścić (na naszej tablicy) wesołe zdjęcie swojego dziecka/dzieci i napisać dlaczego warto jest łączyć wychowywanie dziecka z pracą zawodową? Nagrodę główną przyzna redakcja portalu. Zdjęcia, które uzyskają najwięcej "Lubię to!" również zostaną nagrodzone! Zatem nie trać czasu - wrzucaj zdjęcie i udostępniaj link znajomym, a oni swoim znajomym... :)


NAGRODY:


Rowerek kaczuszka (kolor do wyboru) dziecięcy ufundowany przez portal zawodMAMA.pl

Książka ELIKSIR DOBROCI ufundowana przez portal zawodMAMA.pl


Układanki i puzzle edukacyjne ufundował portal zawodMAMA.pl

3 karnety wejściowe do Calypso Ursynów w Warszawie oraz 3 CV zaprojektowane pod 3 oferty pracy w Job Design ufundowane przez JOB DESIGN.


NASI SPONSORZY:




PATRONAT MEDIALNY:




PATRONAT HONOROWY:


nati (dodane 2011-12-06)
Tak, potrafię!
Potrafię stawiać czoła wyzwaniom i podejmować się realizacji trudnych zadań, także na polu zawodowym. Jestem biologiem i moją pasją odkąd pamiętam była zawsze biologia. Pewnie dlatego też podjęłam się pracy naukowej w tej dziedzinie i sfinalizowania jej w postaci rozprawy doktorskiej. Od kliku lat prowadziłam więc skrupulatnie badania naukowe, a w głębi duszy marzyłam o dziecku. I moje marzenia się ziściły. Dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Mój mąż pracował już wówczas za granicą, więc nasze kontakty były znacznie ograniczone. Praktycznie przez cały okres ciąży musiałam radzić sobie sama. Ale nie był to czas całkowicie wyjęty z życiorysu, bowiem zabrałam się do pisania rozprawy doktorskiej. I kiedy na świecie pojawił się mój syn (oraz mąż, który przyjechał na poród i aby pomóc mi w tym czasie) praca doktorska praktycznie była już napisana. Mąż po miesiącu pobytu w Polsce musiał wracać z powrotem do pracy, więc znów byłamzdzieckiem sama. Ponieważ chciałam spędzić z synem jak najwięcej czasu, poszłam na urlop macierzyński, a później jeszcze na 4 miesiące na urlop wychowawczy. W tym czasie nanosiłam bezustannie korekty do napisanej rozprawy, kilka razy zmieniłam nawet cały układ pracy. Szlifowałam ten swój diamencik bez końca. Aż powstał. Obecnie mam już zdane dwa egzaminy doktorskie (za dwa dni czeka mnie ostatni egzamin z przedmiotu kierunkowego). Praca została wysłana już do recenzentów i czekam już tylko na recenzje i wyznaczenie terminu obrony (który prawdopodobnie zostanie ustalony na wrzesień). I z wszystkim musiałam radzić sobie sama: praca, doktorat, dziecko i ja. Z pewnością nie było łatwo. Przeżyłam wiele chwil zwątpienia, niejednokrotnie musiałam pokonywać własne słabości, mam za sobą niejedną nieprzespaną noc i nieraz nie miałam nawet komu się wyżalić. Czy było warto, może ktoś zapytać. Uważam, że tak. Bo zrobiłam to nietylko dla s... [zobacz więcej]

Magdalena Mroczek-Zdyrska (dodane 2011-12-06)
Ekstremalna p.Asia i jej plan dnia
Godzina 6 rano – do sypialni wpada mój 2,5 roczny syn Maks, pora wstawać. Jestem w miarę wyspana, położyłam się o 1, więc mam za sobą 5 godzin snu. Śniadanko dla małego, szybki prysznic, kawa, makijaż, na szczęście ubranie przygotowałam wczoraj. Jest już opiekunka Zosia, więc synka mam z głowy (okropne określenie, ale niestety prawdziwe), mogę wyskoczyć jeszcze po zakupy.
Godzina 7.15 – mega wielki korek na ulicach Krakowa, żeby nie marnować czasu, sprawdzam jeszcze plan dnia dzisiejszego.
Godzina 8-17 – spotkania z klientami, spotkanie z szefem, masa dokumentów, setki minut straconych w korkach.
Godzina 17.30-20– nareszcie w domu, szybka obiadokolacja, oczywiście jednodaniowa, zabawa z synkiem, ogarnięcie mieszkania, kąpiel, usypianie Maksa.
Godzina 20.30-1 – nadrabianie zaległości zawodowych, chwilka relaksu przed telewizorem, z dobra książką, przed komputerem.
Godzina 1.30-2 padam do lóżka.

Tak wygląda mniej więcej mój dzień od około 3 lat. Mimo że wydaje się bardzo jednostajny, to tak nie jest. Baaardzo dużo czasu zajęło mi dopracowanie logistyki tego wbrew pozorom wcale nie łatwego przedsięwzięcia. Dziś uważam i piszę to z pełną świadomością i odpowiedzialnością że TAK, MOGĘ WSZYSTKO, PORADZĘ SOBIE Z KAŻDYM EKSTREMUM, Z KAŻDYM ZWARIOWANYM DNIEM! Przeżyłam i zaliczyłam już tyle zaskakujących, nieprzewidywalnych sytuacji że wiem iż z każdej jest jakieś wyjście. Mam cudownego synka którego kocham nad życie, wspaniałą pracę która przynosi mi wiele satysfakcji, pasje które realizuje w każdej wolnej chwili, ciepły dom który sama stworzyłam. Uważam że żyjemy w czasach gdzie jeśli się chce można osiągnąć wszystko i grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Bycie kobietą matką i pracownikiem samo w sobie nie jest trudne, najtrudniejsze jest bycie kobieta spełnioną, a to zależy już tylko od nas samych, czy poradzimy sobie z prze... [zobacz więcej]

Joanna J. (dodane 2011-12-01)

odwiedź nas
fb
copyright © 2010-2014 zawodMAMA.pl, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu