szukaj
Pytania do naszego radcy prawnego (pyt.3)
Jestem zatrudniona na umowę na czas nieokreślony. 10 maja urodziłam synka, po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego i wypoczynkowego około połowy listopada miałam wrócić, ale mój przełożony poprosił mnie żebym poszła na urlop wychowawczy do końca roku. Argumentował to tym, że jest koniec roku, firma nie ma zleceń i nie będzie pracy. Zgodziłam się, bo miesiąc nie robił mi różnicy i chciałam jeszcze pobyć z synkiem.
Dzisiaj zadzwoniłam do przełożonego z propozycją spotkania celem ustalenia szczegółów mojego powrotu do pracy. Udał zaskoczonego, że chcę wrócić. A późnij oznajmił, że mają dla mnie nową propozycję... mam iść na kolejne 3 miesiące wychowawczego. Dodał, że prezes i tak chciał to rozwiązać inaczej (wywnioskowałam, że chciał mnie zwolnić), ale w końcu zdecydował, że chce mnie widzieć od 1 kwietnia. Mam na to jego słowo. Zasugerował, że muszę przyjąć ich propozycję, bo w przeciwnym wypadku mogą to rozwiązać inaczej tzn. np zmniejszyć mi etat itd.
Nie wiem co mam w tej sytuacji robić, kolejne 3 miesiące bez dochodów będą dla naszej rodziny zabójcze, już jest ciężko. Z drugiej strony boję się postawić, bo mój prezes to człowiek bezwzględny i mściwy. Firma liczy 5 osób, więc ja nie jestem wygodnym pracownikiem.Czy jeśli mnie zwolnią należy mi się jakaś odprawa? Co mi się w ogóle należy?
Dodam, że byłam idealnym pracownikiem zawsze chwalonym i docenianym. Kiedy zaszłam w ciąże prezes był bardzo wyrozumiały. Poprosił żebym poszła na zwolnienie, żeby nie narażać go na ewentualne koszty kiedy miałabym chodzić na zwolnienia z przerwami. Oczywiście zgodziłam się... zawsze zgadzałam się na wszystko.
Co mam teraz robić?


Skorzystanie z urlopu jest uprawnieniem, nie obowiązkiem pracownika, i to do pracownika należy wybór czy i kiedy z uprawnienia tego zechce skorzystać. Ale to rzecz oczywista, z której z pewn... [zobacz więcej]

AK (dodane 2013-03-03)
Pytania do naszego radcy prawnego (pyt.2)
Jestem mamą 7-miesięcznego synka. W firmie pracowałam od 06.08.2007 roku. W 2009 zaszłam w ciążę, wykorzystałam 22 tygodnie urlopu macierzyńskiego. Tak się złożyło, że wróciłam do pracy miesiąc przed końcem umowy, ponieważ zmuszono mnie jeszcze do wykorzystania zaległego urlopu. Zapewniono mnie, że umowa będzie przedłużona, bo firma nie chce tracić dobrego pracownika. Niestety w dniu końca umowy tj. 15.11.2010 r. pracodawca oznajmił mi, że jednak nie przedłuża umowy. Z dnia na dzień zostałam bez pracy. Czy umowa słowna do czegoś zobowiązuje (dysponuję nagraniem, w którym pracodawca zapewnia mnie o przedłużeniu umowy)? Czy jest sens dochodzić swoich praw przed sądem? Proszę o poradę.

Z przedstawionego przez Panią opisu stanu faktycznego ciężko stwierdzić, by istniała realna możliwość wystąpienia wobec pracodawcy z roszczeniem opartym o przepisy prawa pracy. Z treści maila wnioskuję, iż była Pani zatrudniona na czas określony (tu pojawia się pytanie, czy była to dla Pani pierwsza taka umowa u tego pracodawcy) i umowa ta wiązała Panią do dnia 15 listopada 2010 roku. W międzyczasie wykorzystała Pani urlop macierzyński, następnie zaległy urlop wypoczynkowy po czym wróciła Pani do pracy w październiku br., na miesiąc przed końcem umowy. W tym czasie pracodawca ustnie zapewnił Panią o zamiarze przedłużenia umowy, co jednakże nie nastąpiło. Zatem, jakie - potencjalnie - byłyby możliwości działania w tej sprawie?
Nie znając dokładnie treści rozmowy z pracodawcą, wezmę pod uwagę wszystkie możliwe warianty. Pierwszy jest taki, że podczas rozmowy doszło do zawarcia ustnej umowy. Prawo pracy - a konkretnie art. 29 § 2 Kodeksu pracy - przewiduje formę ustną dla umowy o pracę, zastrzegając przy tym, że pracodawca powinien, najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy przez pracownika, potwierdzić pracownikowi na piśmie ustalenia co do stron umowy, rodzaju umowy oraz... [zobacz więcej]

AK (dodane 2013-03-02)
Młoda mama pracownikiem na wagę złota
Zgodnie z projektem ustawy o przedłużonym urlopie macierzyńskim od września 2013 roku mama będzie mogła zostać z dzieckiem w domu nawet przez cały rok! Zmiany te budzą wiele emocji – radość przyszłych rodziców, ale i niepewność pracodawców. Te ostatnie, jak się okazuje, zupełnie niesłusznie.
Jak wynika z badań przeprowadzonych w ramach akcji „Mama wraca do pracy” na zlecenie marki Bebilon 2, których wyniki opracował instytut badawczy Millward Brown SMG/KRC, aż 77% ankietowanych kobiet uważa, że po powrocie do pracy stały się lepiej zorganizowane, a 52% – że są bardziej zaangażowane w powierzone im zadania. Okazuje się, że młodym mamom o wiele łatwiej przychodzi zachowanie równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Warto pamiętać, że kobiety wracające do pracy po narodzinach dziecka to wartościowi pracownicy, odpowiedzialni i lojalni wobec swojego pracodawcy!
Z pracą żyje się lepiej!
Zdaniem ekspertów połączenie ról rodzinnych i zawodowych wpływa również korzystnie na zdrowie i samopoczucie. Młoda mama czerpie z aktywności zawodowej większą satysfakcję niż kobieta bezdzietna. Ponadto pracujące mamy efektywniej spędzają czas ze swoimi dziećmi i jakość ich życia jest wyższa w porównaniu do kobiet, które decydują się na pozostanie w domu – mówi prof. dr hab. Iwona Janicka z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego. Mama, która wraca do pracy, staje się bardziej skuteczna – zarówno w domu jak i w pracy. Dla każdej mamy najważniejsze jest, aby pod jej nieobecność w domu, dziecko było pod dobrą opieką – nowe zasady korzystania z urlopu macierzyńskiego sprzyjają temu, aby z dzieckiem zostawał tata, a to gwarantuje pracującej mamie spokój.
365 dni z dzieckiem
Obecnie urlop macierzyński wynosi 24 tygodnie, a w przypadku ciąży mnogiej wydłuża się do 37 tygodni. Jak wynika ze wspomnianych badań marki Bebilon, prawie... [zobacz więcej]

Karolina Brylska (dodane 2013-01-23)
Pytania do naszego radcy prawnego (pyt.1)
Czy będąc na dodatkowym urlopie macierzyńskim mogę pracować w innej firmie?

Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym nie ma takiej możliwości; przepis art. 182(1) § 4 k.p. mówi bowiem wyraźnie o podjęciu pracy u pracodawcy, który udziela urlopu, na wniosek pracownicy, dodatkowo zresztą ograniczając wymiar czasu takiej pracy do maksymalnej wysokości 1/2 etatu. Nie ma natomiast możliwości podjęcia zatrudnienia w okresie dodatkowego urlopu macierzyńskiego u innego pracodawcy.
AK (dodane 2012-11-19)
MAMA PRACUJĄCA
Stało się. Najpierw zwolnienie w ciąży, potem macierzyński i być może wychowawczy. Wszystko się skończyło i czas… wracać do pracy! Jeśli przechodzą Cię ciarki na sam widok dnia „zero”, zapraszamy do lektury - jak wygląda dzień z życia mam, które wdrożyły się już w nowe zasady?

Mama udająca się do pracy to mama przerażona. Stojąca przed szafą, z dodatkowymi kilogramami tu i ówdzie, żałująca dojadania po dziecku i niedotrzymania licznych obietnic na temat fizycznych ćwiczeń. Dreszcze przechodzą na wspomnienie nielubianej koleżanki z pracy o języku jeszcze ostrzejszym niż jej wystające kości. Zamiast łudzić się, że baba nie skomentuje naszych pulchniejszych kształtów, lepiej wbić się w wyszczuplającą bieliznę i przygotować sobie w zanadrzu kilka ripost. I koniecznie założyć coś nowego.

Pracująca mama to wbrew pozorom nie nowobogacka. 15 złotych na godzinę i z tego 10 na żłobek? Jeśli na samą myśl masz ochotę uciec spod zakładu pracy, pamiętaj, że nie jesteś sama. Pani Zosia z bufetu, Kasia z kadr i Baśka z księgowości – o tak, jest nas znacznie więcej. Za jakiś czas będzie lepiej – maluch uda się do przedszkola i koszty się zmniejszą. Jednak i mama przedszkolaka omija szerokim łukiem sklepy Dolce Gabbana. Zabawka, którą „mają wszyscy koledzy, mamo!”, buty, które zupełnie same się rozdarły i kurtka, którą ktoś „ukradł”, bo przecież nie została zostawiona na placu zabaw. O tak, żegnaj Versace.

Mama, która pracuje to mama z wyrzutami sumienia. Okazuje się bowiem, że wbrew pozorom wcale, ale to wcale nie pomyślała o swoim maluszku, bo obowiązków po powrocie do pracy było tyle, że nie było czasu kichnąć. A jeśli tak nie jest, to też nie jest różowo. Siedzisz przy biurku i nagle przechodzi Cię okropna myśl, że nie wspomniałaś niani o tym, że Twój energiczny dwulatek uwielbia wbiegać na ulicę? Weź kilka... [zobacz więcej]

Karolina Wojtaś (dodane 2012-06-05)
Rodzicu nie złość się!
Dzieci w szczególny sposób odbierają nastroje rodziców . Złość może mieć wiele przyczyn. Warto dowiedzieć się skąd pochodzi i po co przyszła.

Aby zrozumieć swoją złość, bardzo ważne jest uświadomienie sobie, że nikt nie ulega jej od razu. Reagujemy złością na jakieś pierwotne silne uczucie. Wyobraźmy sobie sytuację, że dziecko zgubiło się w supermarkecie. Pierwszym uczuciem matki jest strach o dziecko. Zapytana co czuła kiedy go szukała odpowiedziałaby zapewne „byłam śmiertelnie przerażona” albo: „ogromnie się martwiłam”. Kiedy odnajduje dziecko, czuje ulgę. W tej chwili zapewne myśli: „na szczęście wszystko z nim w porządku”. Głośno jedanak mówi całkiem coś innego. Pod wpływem złości karci dziecko: „jestem zła na ciebie”, „jak mogłeś odjść ode mnie”, „jesteś niegrzeczny, czy nie mówiłam ci sto razy, że masz się trzymać blisko mnie?’’ w tej sytuacji matka ku przestrodze chce dać dziecku „nauczkę” , nieświadomie ukarać je za to, że tak bardzo się przeraziła.

Przyczyny złości
Na kursach Treningu Skutecznego Rodzica poświęcamy uwagę złości, ponieważ w przeciwieństwie do większości uczuć, jest ona prawie zawsze skierowana na drugą osobę i wyrażana jest komunikatami typu TY. Komunikaty takie są pełne negatywnej oceny lub winy. Kiedy złościmy się na innych, odgrywamy pewną rolę, chcemy uświadomić im co zrobili, dać nauczkę, przekonać, żeby nigdy więcej tak się nie zachowywali, odegrać się na nich.

Inną przyczyną odczuwania złości jest przedkładanie potrzeb innych osób ponad własne np.:
- wyręczanie domowników w pracach domowych co oznacza, że nie mam ani chwili wolnej dla siebie
- przeprowadzka do innego miasta spowodowana nową pracą współmałżonka, która oznacza konieczność porzucenia własnej pracy i miasta, z którym jest się bardzo związanym
- re... [zobacz więcej]

Violetta Kruczkowska licencjonowany reprezentant Gordon Training International w Polsce (dodane 2012-05-23)
Nigdy nie jest za późno na zmianę w życiu zawodowym
Odczuwasz brak satysfakcji z pracy i motywacji do działania, znudzenie, zastój? Nie ma co czekać, czas przygotować się do zmian w życiu zawodowym i otworzyć na podjęcie nowych wyzwań. Wiosna to idealny czas na rozwinięcie ścieżki kariery w upragnionym kierunku.

Jeśli chcemy coś zmieniać musimy zacząć od zaraz. Stojąc przed decyzją o zmianie zawodu należy wziąć pod uwagę wiele aspektów i zaplanować działania krok po kroku. Można spróbować samemu zmierzyć się z takim wyzwaniem, albo skorzystać z pomocy profesjonalisty.
Czy słyszeliście już o coachingu kariery – metodzie pracy nad potencjałem zawodowym człowieka? Współczesny coaching narodził się w latach 90-tych. Jego nowe znaczenie zostało zapożyczone
ze świata sportu. Dziś coaching, jest jedną, z bardziej cenionych metod rozwoju zawodowego
na świecie. Opiera się na pracy zgodnej z wartościami, potrzebami i umiejętnościami człowieka.
„Każdy ma jakiś pomysł na siebie. Moją rolą jest tylko odblokować potencjał i sprawić, aby taka osoba popatrzyła na siebie z zupełnie innej, nowej perspektywy” – tak mówi o swojej pracy Edyta Jagodzińska-Pawluk, trener biznesu i rozwoju osobistego, coach, właścicielka firmy szkoleniowej.
„W coachingu kariery nie ma znaczenia, kim się dotąd było, można być, kim się zechce. Taka wiara, daje wielką siłę do działania” – dodaje.
W ramach wiosennego programu „Perpetua w 4 oczy”, promującego metodę coachingu zawodowego, przez cały maj można skorzystać z 60-minutowej, bezpłatnej indywidualnej sesji coachingowej z Edytą Jagodzińską-Pawluk. Warto skorzystać z tej niecodziennej oferty, aby poznać metodę pracy i możliwości, jakie otwiera przed klientem.
Informacja i zgłoszenia: Edyta Jagodzińska-Pawluk, www.perpetua.pl, e-mail szkolenia@perpetua.pl... [zobacz więcej]

nati (dodane 2012-04-25)
musisz być zalogowana/y aby dodać do obserwowanych
Dlaczego warto łączyć wychowywanie dziecka z pracą? (cz.9) - 140 "Lubię to!"!
Jestem żoną i matką ale nie zamykam się tylko w tych dwóch określeniach opiekuję się domem i doglądam ogniska domowego:)Rodzina jest dla mnie najważniejsza .Pamiętam jednak o swoim rozwoju jestem niezależną, bizneswoman ,czuję się kobietą spełnioną . Nowe obowiązki mnie troszkeę przytłumiły ale , odnalazłam się w nowej roli, rozwinełam skrzydła większość tygodnia spędzam z moją córeczką. Wybrałam najlepsze rozwiązanie dla mnie i dziecka praca w domu. Mam poczucie, że się samorealizuję, a równocześnie mogę obserwować rozwój własnego dziecka. Niestety mało która mama ma taką możliwość. Spokojnie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwą kobietą. A żeby być spełnioną trzeba być szczęśliwą:) szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko=))
Marta P. (dodane 2012-03-01)
Dlaczego warto łączyć wychowywanie dziecka z pracą? (cz.8) - 119 "Lubię to!"!
Tutaj - my obie uśmiechnięte:-) Jeszcze chwila, a wrócę do pracy i to na pewno, szczególnie na początku, będzie dla mnie ciężkim momentem. Córeczka jest dla mnie najważniejsza, dlatego z powrotem do pracy chcę odczekać aż skończy minimum rok. Wiem jednak,że chciałabym także spełniać się w pracy,co przed ciążą dawało mi ogromną satysfakcję, chciałabym powrócić do zawodowych wyzwań. Praca zawodowa i wychowanie dziecka uczą też nas świetnie organizacji czasu:-) Na początku, na pewno będę miała tysiące obaw ( podobnie jak inne mamy wracające do pracy) ale myślę,że z czasem miną. Spotkania z innymi ludźmi w różnych sytuacjach, nowe wyzwania - to oprócz mojej najcudowniejszej córci wpłyną korzystnie na mnie samą. Taka mieszanka szczęścia to dla mamy chęć do wszystkiego:-)
Monika B. (dodane 2012-02-23)
Dlaczego warto łączyć wychowywanie dziecka z pracą? (cz.7) - 93 "Lubię to!"!
Warto łączyć wychowanie dziecka z pracą zawodową. Kobieta nie może być 24h przy dziecku powinna mieć chwilę dla siebie, mieć możliwość spełniać się zawodowo, podnoszenia swoich kwalifikacji i zdobywania wiedzy. Praca przynosi różne korzyści między innymi odcięcie pępowiny a po drugie co jest dziś bardzo ważne wynagrodzenie na które każdy pracownik czeka. Siedząc w domu nikt pieniędzy nam nie przyniesie, trzeba na nie zapracować.
Młoda mama powinna być aktywna zawodowo. Możliwość rozwijania się. Istnieje wiele możliwości aby połączyć prace i wychowaniem dziecka. Kiedy kobieta jest w pracy wychowywać może ojciec lub babcia bądź opiekunka. Ojciec może skorzystać z urlopu. Natomiast kiedy mama wraca z pracy zazwyczaj bierze się za porządki, obiad. Może tak zorganizować swoje prace domowe, że korzyść będzie miała ona i dziecko. Dla malucha gotowanie czy sprzątanie może też być frajdą a przy tym nauką.
W niedzielę cała rodzina może poświęcić swój czas dziecku. Wymyślać zabawy, iść na spacer czy pojechać na wycieczkę.
Nawet kiedy mama pracuje to i tak swoje dzieci nie zaniedbuje!
Bardzo o swoje dziecko dba i mocno je kocha !
Edyta K. (dodane 2012-02-17)

odwiedź nas
fb
copyright © 2010-2014 zawodMAMA.pl, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu